Jak ubierać się do kościoła?

jak ubrać się do kościoła

Zwiedzając popularne miejsca kultu religijnego spotykamy wyeksponowane znaki informujące o zasadach ubioru. Są one często tak czytelne i bezkompromisowe, że robią wrażenie przygotowanych dla idiotów. Spójrzmy jednak szerzej na kwestię tego jak ubierać się do kościoła.

Zasady ogólne

Na pewno każdy z nas słyszał, że do kościoła powinniśmy ubierać się skromnie i odświętnie. Ważne jest jednak to, że wyobrażenie tego co godne i wyjątkowe zmienia się w różnych kulturach i czasach. Dlatego kiedy słyszymy, że Kościół ma sztywne, purytańskie zasady m. in. co do ubioru, to nie jest to prawda.

Pamiętajmy też, że to jak będziemy ubierać się do kościoła nie ma znaczenia samo w sobie. Ubranie jest raczej dodatkiem, ostatnim szlifem. Podobnie jak przy rozmowie o pracę najważniejsze są doświadczenie i umiejętności a ubranie jedynie podkreśla to co i jak mówimy.

Po trzecie, trudno mi sobie wyobrazić jakim trzeba byłoby być łachmaniarzem, żeby strojem dopuścić się grzechu znieważenia świątyni i Boga. To jak się ubieramy ma o wiele większe znaczenie dla nas samych i innych ludzi.

Po co te zasady?

Wszystkie zasady dobrych manier sprowadzają się podobno do tego żeby nie przeszkadzać innym w życiu. Co więcej, możemy powiedzieć, że zasady mają nam pomagać w tym aby żyć lepiej.

Z tych samych powodów wybierając swój strój do kościoła powinniśmy myśleć o dobru innych. Oczywiście nie sprowadzajmy tego do prostackiego problemu, że kobieta rozebrana przyszła a chłop się gapi. Albo na odwrót.

Chodzi raczej o to, żeby to jak wyglądamy nie raziło niczyjej wrażliwości czy to religijnej czy estetycznej, by nie przeszkadzało w modlitwie, która jest przecież najważniejsza w kościele. Nam też ubranie nie może przeszkadzać, więc nie stawiajmy sztywno elegancji ponad wygodę.

Ubranie ma być pomocne. My sami mamy zarazem czuć się wygodnie i wyjątkowo, inaczej niż na co dzień. Ludzie, którzy nas otaczają, przez to jak my wyglądamy, też mają czuć się bardziej wyjątkowi i odłączeni od co poza murami świątyni.

Z tego właśnie powodu księża, zakonnice i zakonnicy ubierają się inaczej nawet będąc po za kościołem czy klasztorem. Przesuwają w ten sposób granicę miedzy tym co “religijne” a “świeckie”.

Msza niedzielna

To co interesuje największą część z nas to obecność na niedzielnej Mszy świętej. Jest ona inna, do tej sprawowanej w zwykły dzień, tylko w naszej głowie. Każda Msza święta ma tę samą wartość, nie ma lepszych, gorszych, bardziej godnych i nieistotnych.

Piszę o tym, żeby odnieść się do pewnego skrótu myślowego. Czasami zdarza się, że na Mszy pojawiają się ubrane odświętnie różne grupy i organizację: profesorowie uczelni, odziały reprezentacyjne służb mundurowych, bractwa rekonstrukcyjne, poczty sztandarowe itp. Przy takich okazjach proboszczowie zwykle dziękują za “uświetnienie Mszy świętej”. Jedyną rzeczą jaka uświetnia Mszę jest żywa obecność Boga Wszechmogącego i nic więcej. Wspomniane grupy uświetniają co najwyżej państwowy, patriotyczny czy historyczny charakter wydarzenia. To tak gwoli ścisłości.

Kiedy jesteśmy na niedzielnej Mszy świętej chcemy się przede wszystkim pomodlić. Jednak nie oszukujmy się. Część z nas chce zadać szyku lub co najmniej nie najeść się wstydu. Zwłaszcza jeżeli znajdujemy się pod czujnym okiem Starych Bab, o których już pisałem:

https://www.ksiadztobiasz.pl/przezyc-msze-swieta/

Msza w niedzielę to też wydarzenie społeczne, które wychodzi po za mury kościoła. To czas spotykania z dalszymi znajomymi i sąsiadami. To oceniające spojrzenia nie tylko zza ramienia w ławce, ale też na parkingu i w spacerowej drodze do domu.

Jeżeli weźmiemy udział w tym stylizacyjnym wyścigu zbrojeń możemy wpaść na minę. Istnieje ryzyko przesadzenia z elegancją, co jest błędem niedostosowania się ubiorem do otoczenia. Możemy też wybić się ponad miarę z ceną ubrań i przez znane logotypy wywołać u mniej zamożnych wiernych poczucie wstydu, co nie powinno mieć miejsca w kościele.

Msza w dzień powszedni

W przypadku uroczystości mamy na ogół potrzebę odświętnego ubioru. Raczej naturalnie staramy się wyglądać lepiej niż na co dzień. Gorzej jest jeżeli wybieramy się do kościoła w dzień powszedni. Myślę, że wtedy w przeciwieństwie do niedzieli, więcej osób ma tendencję do zaniżania swoich standardów.

Pół biedy jeżeli zamówiliśmy Mszę i intencja łączy się z jakąś uroczystością rodzinną. Wtedy jest motywacja, żeby ubrać się schludnie no bo rodzinka patrzy.

Gdy idziemy do kościoła bez specjalnej okazji wtedy dodatkowo trudno o specjalne ubranie. Wieczorem nie chce się zmieniać ubrań a jeżeli Msza jest rano musimy wybierać któryś z zestawów:

  • trochę zbyt elegancko do pracy lub szkoły a normalnie do kościoła
  • normalnie do pracy ale zbyt pospolicie do kościoła

Nasz wybór zawsze będzie kompromisem między tymi dwiema opcjami. Ważne, aby pamiętać o tym co napisałem na początku Msza w dzień powszedni nie jest gorsza od niedzielnej.

Jak ubierać się do kościoła poza Mszą

Wyszliśmy od sytuacji turystycznych i na nich zakończmy. W tej kategorii ubioru mieszczą się też takie sytuacje jak sprzątanie kościoła, lekkie prace, słuchanie koncertów organowych i oglądanie jasełek. Są to wszystkie okoliczności, które odbywają się poza Mszą świętą.

Myślę, że można przyjąć zasadę, że w tych okolicznościach nasz ubiór powinien być odpowiedni do sytuacji, nawet gdyby odbywała się ona poza murami kościoła.

Niech za przykład posłuży koncert. Chopina możemy śmiało słuchać w RMF Classic jadąc samochodem ubrani w najbardziej sportowy dres z naszej kolekcji adidasa. Jeżeli jednak idziemy na koncert grany na żywo w filharmonii, stawiamy raczej na bardziej klasyczną elegancję – a więc podobnie ubierzemy się na koncert organowy w kościele.

Ale zaraz, zaraz. Skoro tak, to dlaczego w krótkich bluzkach i spodenkach nie można zwiedzać kościołów skoro całe miasto zwiedza się w takim ubraniu? Z prostego powodu. Nadal, poza Mszami, w kościołach ludzie prywatnie się modlą. Gdyby kościół był desakralizowany i stał się np. muzeum religijnym – nie widziałbym problemu w odsłoniętych ramionach.

Ale co w praktyce założyć?

Nie pokuszę się o praktyczne wskazówki co do wyboru kreacji Pań i Panów. Przede wszystkim dlatego, że znam się na modzie jak przeciętny Świadek Jehowy na Piśmie Świętym, czyli słabo.

Dlatego Panie odsyłam do artykułów z bloga QUIOSQUE:

https://quiosque.pl/blog/jak-sie-ubrac-do-kosciola-te-zasady-powinnas-znac/

Panom polecam zapoznać się z twórczością Łukasza Kielbana, który w przystępny sposób przybliża m. in. zasady męskiego ubioru:

https://www.youtube.com/watch?v=pO-wq8MdQMY

Jeżeli Ci się podobało, proszę udostępnij dalej
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Author: Tobiasz Stasiński

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *