Jak szanować Pismo Święte?

szacunek pisma świętego

Jedni traktują Biblię jak relikwię inni jak stary zeszyt do religii z zawodówki. Gdzie leży złoty środek i jak szanować Pismo Święte?

Potrzeba szacunku

natchnienie pisma świętego
Caravaggio – Św. Mateusz i Anioł

Wierzymy, że Pismo Święte zostało spisane przez ludzi kierowanych natchnieniem Ducha Świętego. Sami autorzy mogli uważać, że po prostu spisują historię, przepisy religijne lub zwykłe opowiadania. My jednak widzimy w Biblii głębszy, Boski zamysł. Dlatego nazywamy je słowem Bożym.

Bóg przemawiał kiedyś przez żydowskich proroków. Przemawiał też osobiście jako Jezus Chrystus w czasie Jego ziemskiego życia. Później, aż do dzisiaj przemawiał i przemawia przez wybranych członków Kościoła. Co więcej Bóg może też wyraźnie przemówić do każdego z nas!

Biblia jest jednak jedynym dostępnym dla nas słowem Bożym, co do którego możemy mieć pewność. Jest tak dlatego, że przez steki lat najpierw Żydzi a później Chrześcijanie próbowali z całej dostępnej literatury wyłuskać to co w sposób prawdziwy i spójny mówi o Bogu i przez co Bóg sam postanowił przemówić.

Pismo Święte powstało więc niezależnie od interesów pojedynczych ludzi, grup interesów, warunków społecznych a nawet religii! Biblia jaką znamy nie padła więc ofiarą manipulacji.

Nie możemy jednak powiedzieć tego o ewentualnym słowie Bożym skierowanym tylko do jednej osoby świętej czy do nas samych. W takich jednorazowych, prywatnych sytuacjach zawsze istnieje jakieś zagrożenie. Może to co ktoś słyszy, widzi lub czuje jest zwykłym działaniem wyobraźni, oszustwem, efektem choroby czy nawet diabelskiego działania.

Skoro Biblia jest jedynym, w sposób pewny, dostępnym dla nas słowem Bożym, potrzeba okazać temu słowu szacunek. Podobnie jak okazuje się szacunek o wiele mniej ważnym słowom, zawartych chociażby w przemówieniach Jana Pawła II, Dmowskiego czy Wilsona a nawet w walentynce od narzeczonej.

Krótko mówiąc – potrzeba szacunku wobec egzemplarza Pisma Świętego stojącego na półce jest koniczna, bo nie ma innej możliwości okazania respektu wobec tego co Bóg nam powiedział.

Co jest Pismem Świętym a co nie jest?

Słuchając słowa Bożego korzystamy z różnych form jego zapisu. Przede wszystkim jest to papierowy egzemplarz Pisma Świętego.

Niezależnie, czy jest to Stary i Nowy Testament, tylko Nowy lub Nowy z Psalmami należy szanować Pismo Święte w taki sam sposób. Dotyczy to zarówno wydań katolickich, prawosławnych i protestanckich.

Uważam, że taki sam stosunek powinniśmy mieć do świętych ksiąg żydowskich a nawet do Pism sekt chrześcijańskich. Nie są to co prawda źródła naszej wiary, ale zasadnicza część treści pokrywa się z naszym Pismem Świętym.

W ogóle myślę, że powinniśmy szanować pismo święte każdej religii. Nie ze względu na prawdy tam zawarte, ale z powodu ludzi, którzy w nie wierzą.

Oprócz typowych wydań Pisma Świętego istnieją też różnego rodzaje książki, książeczki, broszury, czasopisma, plakaty, które cytują Biblię. Chodzi materiały mające za zadanie pobudzić naszą religijność. Są one słowem Bożym przygotowanym i przekazanym na specjalną okazję – wydarzenie lub sytuację życiową.

Czymś zupełnie innym są artykuły prasowe, książki niereligijne, lub zwykłe notatki w których pojawia się Pismo Święte w formie cytatu, ale nie jest tam czymś najważniejszym. Mając kontakt z tak przekazanym słowem Bożym, nie przykładałbym zbyt wielkiej wagi do okazania mu szacunku.

Oczywiście czyjaś wrażliwość może zwracać uwagę na każde użycie słów objawionych przez Boga. Uważam jednak, że nie musimy być zakładnikami ludzi, którzy postanowili cytować naszą świętą księgę. Z szacunkiem też można przesadzić i zacząć oddawać kult czemuś co na niego nie zasługuje.

Pomijam zupełnie kwestię szacunku wobec Pisma Świętego zapisanego w jakiejkolwiek formie elektronicznej. Nie jest ono mniej godne szacunku, ale myślę, że jako ludzie, zwyczajnie nie mamy przewidzianych odpowiednich zachowań. Chyba technika wyprzedziła kulturę.

Sposoby okazywania szacunku

Obcy ludzie są nam obojętni, ale kiedy poznajemy nowe osoby na ogół możemy powiedzieć, że je szanujemy. Oczywiście pod warunkiem, że wszystko z naszą głową w porządku.

W takiej sytuacji tworzenia nowej znajomości szanujemy człowieka w zasadzie za nic, po prostu dlatego, że jest człowiekiem. Nie okazujemy wtedy szacunku na jakiś szczególny sposób. Zwyczajnie nie okazujemy pogardy, obojętności czy własnej wyższości.

Podobnie jest z szacunkiem do słowa Bożego. Na początku należy uznać, że jest to coś, czego się nie profanuje. Profanacja to inaczej zbezczeszczenie, znieważenie rzeczy świętej.

To czy profanujemy Pismo Święte zależy często od naszego nastawienia, bo taka sama czynność potrafi mieć różne znaczenia.

Spalenie Biblii może mieć symbolizować odrzucenie Boga, ale jest też sposobem godnego zniszczenia zużytego egzemplarza, który nie nadaję się do użytku.

Pisanie po Piśmie Świętym satanistycznych symboli jest wielkim grzechem, ale już zapisywanie swoich spostrzeżeń i skojarzeń jest wyrazem głębokiej modlitwy słowem Bożym.

Można nawet usiąść na Biblii i nie będzie to nic złego, jeżeli zrobi się to z ludzkiej nieuwagi i z tego powodu, że w każdej wolnej chwili ją czytamy.

Powiedzmy sobie jednak szczerze, że brak pogardy to jeszcze nie głęboki szacunek.

Ludzie wymyślają rożne formy oddania czci Bogu przez Jego słowo. Niektórzy stawiają Biblię w lewym górnym rogu swojego regału na książki. Inni stawiają swoiste ołtarzyki na wolnej przestrzeni kredensu.

Jeżeli komuś to pomaga w rozwoju pobożności – w porządku. Ja jednak uważam, że Pismo Święte doznaje największej czci kiedy spełnia swoją funkcję, czyli kiedy jest po prostu czytane.

Kiedy sięgać po Pismo Święte?

Jeżeli Pismo Święte szanujemy przez czytanie, pojawia się pytanie jak często powinniśmy je czytać?

Z jednej strony współcześnie mamy mało czasu nawet już w wieku szkolnym. Z drugiej strony to, na co poświęcamy nasz cenny czas wydaje się być albo ciekawsze albo ważniejsze na daną chwilę.

Dlatego przydałaby się nam jakaś złota zasada, która wyznaczałaby czas na czytanie Biblii. Określony czas potrzebny na wysłuchanie słowa, które kieruje do nas Bóg.

Myślę, że taka zasada istnieje. Odwołajmy się do słów z Wprowadzenia teologiczno-pastoralnego do Lekcjonarza mszalnego:

Kościół karmi się duchowo przy dwóch stołach: ze stołu słowa czerpie naukę, przy stole eucharystycznym coraz bardziej się uświęca.

WL 10

Jeżeli słowo Boże jest duchowym pokarmem to możemy porównać je do naszych codziennych posiłków.

Z jednej strony powinniśmy zaspokajać głód codziennie, nawet jeżeli go nie odczuwamy. Przypadek porzucenia czytania Pisma Świętego codziennie jest stałym brakiem apetytu duchowego. Nie oznacza to jednak, że nasza dusza nie potrzebuje tego pokarmu.

Z drugiej strony jedzenie zbyt często prowadzi do przesycenia. Ale czy z Pismem Świętym można przesadzić? Tak, bo mamy nasze ludzkie ograniczenia. Nawet kiedy jesteśmy bardzo pobożni i chcemy dużo czytać mogą na tym tracić nasze obowiązki co zawsze jest niewskazane.

Właściwe miejsca dla czytania Biblii

Skoro możemy szanować Pismo Święte poprzez czytanie, naturalne jest też pytanie o to gdzie można czytać.

Inne książki czytamy w różnych miejscach: w łóżku, w komunikacji miejskiej, w pociągu, przy biurku a nawet w toalecie – słowem wszędzie!

Myślę, że dla Boga nie ma miejsca, które byłoby niegodne. Stworzył On przecież cały świat i dał go nam do użytku.

Jednak to my sami mamy problem z tym, że jedne sytuacje i miejsca uważamy za mniej godne od innych. Dla własnego pożytku, tzn. dla własnej pobożności powinniśmy wybierać miejsca jak najbardziej godne.

Myślę, że tu powinniśmy kierować się zasadą o której pisałem przy sposobach okazywania szacunku wobec Biblii. Wiele zależy od naszego nastawienia.

Słyszałem o mężczyźnie – ojcu rodziny, który czas na czytanie Pisma Świętego miał wyłącznie w nocy. Ponieważ nie chciał przeszkadzać swoim domownikom przez palenie światła, zamykał się w łazience.

I czy coś w tym złego? Nie, raczej godna podziwu, heroiczna chęć poznawania słowa Bożego kosztem wypoczynku.

Podsumowując – czytajmy Pismo Święto, bo jest to jedyna, pewna droga poznania tego co Bóg chciał nam powiedzieć. Czytajmy je bo w ten sposób najlepiej możemy szanować Pismo Święte.

Jeżeli Ci się podobało, proszę udostępnij dalej
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Author: Tobiasz Stasiński

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *