Jak rozwijać się religijnie?

jak rozwijać się religijnie

Wiara jest darem od Boga. Jak każdy dar można ją przyjąć lub odrzucić. Przyjęcie wiary wymaga naszego zaangażowania i współpracy. Spójrzmy więc jak rozwijać się religijnie.

Ewangelia

Aby rozwijać się religijnie potrzeba poznać podstawy wiary. Tak jak w przypadku zgłębiania innych dziedzin życia należy mieć dobry fundament.

W życiu religijnym katolika czymś podstawowym jest wyznanie wiary. Najczęściej wypowiadamy je podczas Mszy świętej. Wydaje się, że nie ma w tym nic skomplikowanego, przecież znamy je od dzieciństwa. Pytanie tylko, jak dobrze je rozumiemy?

Aby to sprawdzić, można wyobrazić sobie, że opowiadamy o swoje wierze osobie nie znającej Chrześcijaństwa. Najlepiej byłoby to po prostu zrobić, ale w Polsce na szczęście nie łatwo o takich ludzi.

Jeżeli danie świadectwa stanowiłoby jakikolwiek problem to znaczyłoby, że wiara jest powijakach. Pomyśl sobie o swojej pracy zawodowej, hobby czy wykształceniu, które posiadasz. W kwestii tych rzeczy na pewno nie byłoby problemem przedstawić laikowi podstawowych faktów.

W filmie C.K. Dezerterzy jeden z bohaterów tłumaczył, że żołnierze znają hymn tylko go nie umieją. Jeżeli z Twoim wyznaniem wiary jest podobnie to najlepiej jest czytać Ewangelię. Poznanie historii życia Jezusa z perspektywy czterech Ewangelistów pomaga lepiej wyobrazić i skonkretyzować to co mówimy podczas Mszy świętej.

Tylko tyle i aż tyle. Nie chodzi o to by znać całe Pismo święte na wylot. Znajomość nauczania Papieża Polaka i Prymasa Tysiąclecia też nie są wymagane. Ważne jest to aby podstawowa znajomość wiary była ugruntowana i zawsze gotowa do dawania świadectwa innym ludziom.

Katechizm

www.angelicus.pl

Podstawowa znajomość tego w co wierzymy daje poczucie swobody, że żyjemy pod opiekuńczą ręką Boga.

Aby dalej rozwijać się w religijnie potrzeba indywidualnego podejścia. Służy temu kierownictwo duchowe. Bycie zależnym od kierownika również pomaga w doświadczeniu pewności co do kroczenia dobrą drogą. Wyznacza on w pewien sposób ścieżki, po których mamy kroczyć. Pokazuje gdzie szukać rozwiązania problemów związanych z wiarą. Jeżeli jest mądry, wykształcony, doświadczony i pobożny od ręki może wyjaśnić przeróżne zawiłości.

To co przekazuje kierownik duchowy w zasadzie mieści się w ramach katechizmu. Nie mam jednak na myśl książeczki z pytaniami i odpowiedziami do pierwszej Komunii lub bierzmowania. Chodzi Katechizm Kościoła Katolickiego opublikowany w 1992 roku. Jeżeli przyjrzymy się jego układowi, zauważymy, że rozwija on podstawowe prawdy naszej wiary. Online można go znaleźć pod linkiem:

http://www.katechizm.opoka.org.pl/

Tylko niech Cię ręka Boska broni przed sięganiem po Kompendium Katechizmu Kościoła Katolickiego. Nazwa sugeruje, że jest to lżejsza wersja oryginału. Nic bardziej mylnego. Jak dla mnie z Kompendium pod względem skomplikowania może konkurować tylko twórczość Wolfharta Pannenberga. Ten luterański teolog potrafił pisać tak długie zdania, że na końcu nie pamiętałem co było na początku.

To właśnie pokazuje wyższość kierownictwa duchowego nad Katechizmem, czy jakąkolwiek inna książką – po za Biblią. Kierownictwo jest bardzo indywidualne. Jest dostosowane pod względem aktualnego poziomu rozwoju religijnego osoby zainteresowanej. Bierze pod uwagę wiek, wykształcenie, tryb życia i wiele innych czynników, których nie przewidzi, żadne słowo pisane.

Mistycyzm

Nawet dobrze praktykowane kierownictwo duchowe nie gwarantuje braku przeciwności. Czasem dociera się do granicy, której ani swoi siłami ani z pomocą drugiego człowieka nie jesteśmy w stanie przekroczyć.

Te przeciwności są przeróżne: od ogólnego poczucia braku rozwoju po emocjonalne przekonanie o własnej niewierze. Różnią się one od zwykłych wątpliwości tym, że chociaż znamy rozwiązanie problemu to żadną siłą nie potrafimy go zastosować.

To sytuacja podobna do tej gdy mechanikowi w trasie zepsuje się własny pojazd. Zna on swój samochód, wie co miało prawo się zepsuć a co nie. Dzięki swojej wiedzy i doświadczeniu po zajrzeniu pod maskę od razu widzi co nie działa. Problem w tym, że bez specjalistycznych narzędzi się nie obędzie i musi czekać na pomoc.

Pomocą do tego aby jeszcze głębiej rozwijać się religijnie jest wówczas sam Bóg. On sam musi zadziałać w nas i wyciągnąć nas z trudnych doświadczeń.

Oczekiwanie na pomoc Bożą wymaga od nas spokoju, aby całkiem się nie załamać. Rzecz w tym, że aby osiągnąć taki spokój potrzeba pewności siebie. Trzeba mieć silne podstawy, o których pisałem wyżej. Dzięki nim nie odpadniemy od wiary i doświadczymy jeszcze głębszego rozwoju w wierze.

Te trzy etapy, które przedstawiłem zasadniczo następują po sobie. Nie jest jednak tak, że raz przebyta droga jest zakończona. To raczej cykl, który się powtarza i który przeżywamy co raz dojrzalej.

Jeżeli Ci się podobało, proszę udostępnij dalej
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Author: Tobiasz Stasiński

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *