Dlaczego warto czytać Pismo Święte?

czytać Pismo Święte

Mniej więcej od 100 lat papieże, biskupi, księża, zakonnice i zakonnicy oraz zaangażowani wierni świeccy powtarzają, że warto czytać Pismo Święte. Zastanówmy się dlaczego jest to takie ważne.

Pismo Święte w dyskusjach

Kiedyś mój profesor z seminarium żartował: “Jeżeli brak Ci argumentów w dyskusji i przegrywasz z oponentem, to wtedy wal w niego cytatem! Cytatem go!”

Była to kpina z osób, które nie potrafią rozumnie bronić swoich racji. Zamiast tego mają pod ręką gotową, mądrze brzmiącą sentencję, przeważnie z Pisma Świętego. Często zarzuca się taką metodę nie tylko dyskusji, ale i manipulacji Świadkom Jehowy.

Piszę o tym, bo chciałbym zwrócić uwagę na dwie rzeczy. Po pierwsze im bardziej uważamy się za wierzących, tym chętniej dyskutujemy z ludźmi o innych przekonaniach. Po drugie, z mojego doświadczenia wynika, że niestety dyskusje na tematy religijne bywają albo prezentowaniem swoich wyobrażeń albo przypominaniem zasłyszanych fragmentów Pisma Świętego.

Myślę, że dyskusje w takim stylu nie przynoszą nikomu pożytku. Nie dość, że nie dochodzi się do żadnych wniosków, to jeszcze tracą na tym relacje międzyludzkie.

Fundament

Co zatem my, osoby wierzące, możemy z tym zrobić? Według mnie powinniśmy dobrze znać podstawy – mieć fundament, na którym budujemy własne zdanie i na podstawie, którego wiemy gdy ktoś kłamie lub zwyczajnie mówi od rzeczy. Tym fundamentem jest oczywiście Pismo Święte.

Nie jest to pomysł odkrywczy, bo każdy z nas ma takie fundamenty w życiu. Dotyczą one najczęściej tego, czym zajmujemy się zawodowo. Są to najprostsze zasady rządzące wykonywaną profesją lub branżą. Dla handlowca to np. prawo popytu i podaży.

Czy to znaczy, że kiedy chcę być świadomym katolikiem, który nie boi się rozmowy o wierze, muszę czytać Pismo Święte?

Niestety tak. Może nie było to potrzebne w czasach, gdy każdy wierzył w to samo i tak samo. Dzisiaj jednak stykamy się na każdym kroku z innymi światopoglądami.

Podobnie jest i było z innymi, zmieniającymi się rzeczami w naszym otoczeniu. Kiedy rodziny były wielopokoleniowe i wielodzietne, wychowywano potomstwo bez poradników fachowców. Gdy brakowało taniego jedzenia i trzeba było ciężko pracować, nikt nie potrzebował siłowni. Jeżeli nie podróżowano, to nie uczono się języków. Teraz jest inaczej.

Możemy więc powiedzieć, że znajomość Biblii jest potrzebą wynikającą z czasu w jakim żyjemy. Czy zatem mamy rzucić się w wir szalonego, wielogodzinnego, codziennego czytania? A może poddać się, zanim się zacznie, bo brak czasu i chęci na trudną i obszerną Księgę?

Nic z tych rzeczy. Trzeba powoli i stopniowo. Jak z każdą pozytywną zmianą w naszym życiu. Warto na początek pogodzić się i oswoić z myślą, że warto czytać Pismo Święte.

Pismo Święte w Kościele

Możemy powiedzieć, że obecnie Msza święta jest dialogiem. Ksiądz wypowiada słowa zapisane w Mszale a świeccy odpowiadają. Na pewno każdy to zauważa. Nie każdy jednak wie, że wiele z elementów Mszy jest cytatami z Pisma Świętego.

Przykładem takiego cytowania są słowa, które mówi kapłan podnosząc Ciało Chrystusa: “Oto Baranek Boży, który gładzi grzechy świata, błogosławieni, którzy zostali wezwani na jego ucztę”. Są to słowa wypowiedziane przez św. Jana Chrzciciela i fragment wizji z Apokalipsy św. Jana Apostoła:

Nazajutrz zobaczył Jezusa, nadchodzącego ku niemu, i rzekł: “Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata. To jest Ten, o którym powiedziałem: Po mnie przyjdzie Mąż, który mnie przewyższył godnością, gdyż był wcześniej ode mnie. Ja Go przedtem nie znałem, ale przyszedłem chrzcić wodą w tym celu, aby On się objawił Izraelowi”

Ewangelia według św. Jana 1, 29 – 31

I mówi mi: Napisz: “Błogosławieni, którzy są wezwani na ucztę Godów Baranka!”

Apokalipsa 19, 9

Wiedza o tym może okazać się pomocna w dwóch rzeczach. Po pierwsze dobra znajomość cytowanego fragmentu pomaga lepiej zrozumieć o co chodzi w konkretnym momencie Mszy. Z drugiej zaś strony język mszalnego dialogu przestaje być dziwny, sztuczny, oderwany od tego jak mówimy na co dzień. Jest to po prostu język gatunków literackich użytych w Biblii.

Cytowanie fragmentów Pisma Świętego nie odnosi się tylko do samej Mszy. Przekształcenia i nawiązania do słowa Bożego słyszymy też podczas chrztu, spowiedzi, namaszczenia chorych, pogrzebu, czy nawet podczas śpiewania Godzinek lub Gorzkich Żali.

Liturgia słowa

Najbardziej oparta na tekstach Pisma świętego jest oczywiście liturgia słowa. Zrozumiałe zatem powinno być to, że warto czytać Pismo Święte aby móc lepiej rozumieć czytania, psalm i Ewangelię.

Naturalnie możemy uznać, że skoro chodzimy do Kościoła i tam słyszymy fragmenty Biblii to po co jeszcze czytać ją w domu? Z kilku powodów:

Po pierwsze – nawet gdybyśmy chodzili codziennie do kościoła przez kilka lat to i tak nie będziemy w stanie ogarnąć całości, gdyż fragmenty są zwyczajnie przemieszane.

Po drugie – warunki kościelne nie są idealne do słuchania. Bywają problemy z nagłośnieniem, z niewyraźnym czytaniem, z pośpiechem czy zwyczajnymi przejęzyczeniami, które potrafią zmienić sens odczytywanych słów.

Po trzecie – Msza święta jest przeżywana we wspólnocie. Oznacza to, że długość i dobór fragmentów, tempo ich czytania oraz czas potrzeby na ich przyswojenie nie jest i nie będzie dostosowany do naszych możliwości.

Czytanie Pisma Świętego z bliskimi

Z czytaniem Pisma Świętego jest podobnie jak z innymi książkami a nawet filmami i serialami. Jeżeli złapiemy bakcyla to chcemy podzielić się naszą pasją z całym światem.

Oczywiście trudno mi wyobrazić sobie rozmowę, w której znajomi wymieniają się wrażeniami z ostatnio obejrzanych seriali a ja wyskakuję z tym, że czytałem Księgę Amosa i weszła jedno popołudnie.

Nie dość, że byłoby to trochę nawiedzone to jeszcze sprowadzało by Pismo Święte do poziomu zupełnie świeckiego.

Istnieją jednak grupy, w których jest miejsce na wspólne czytanie Biblii i dzielenie się przemyśleniami.

Jest to przede wszystkim rodzina. Myślę, że biorąc udział w akcjach typu Cała Polska Czyta Dzieciom warto sięgać po Biblię dla dzieci. Byłoby to z korzyścią dla najmłodszych jak i dla rodziców.

Z drugiej strony w wielu parafiach, organizacjach i ruchach religijnych prowadzone są kręgi Biblijne. Mogą mieć one różnych charakter: intelektualny, nastawiony na doświadczenie, emocjonalny, uczuciowy, itp.

Jakby nie było, krąg Biblijny jest dobrym sposobem poznawania słowa Bożego, bo ma jedną ważną zaletę społeczności. Jakby automatycznie, po części nieświadomie inni ludzie zaczynają nas motywować i upewniać w tym, że warto czytać Pismo Święte.

Czytanie dla siebie

Niezależnie, czy czytamy dzieciom czy jesteśmy członkami kręgu Biblijnego, sami też chcemy odnieść jakiś pożytek z czytania Pisma Świętego.

Podstawowe znaczenie dla każdego z nas ma to, że Pismo Święte jest jednym z filarów naszej kultury. Oznacza to, że na na każdym kroku znajdujemy do niego odwołania: od budownictwa, prze literaturę i filmy po przysłowia i dowcipy.

Można powiedzieć, że watro czytać Pismo Święte niezależnie od swojej wiary, aby lepiej rozumieć otaczający na świat. Podobnie jest ze znajomością mitów, poezji czy filozofii greckiej.

Pisma Świętego nie czytamy jednak wyłącznie dla rozwoju kulturalnego, ale głównie dla rozwoju wiary.

Rozwój wiary przez czytanie Biblii odbywa się na dwóch poziomach: intelektualnym i duchowym. Oznacza to, że z jednej strony czytanie wpływa na nasz rozum, na to co wiemy i o czym myślimy. Z drugiej strony Pismo Święte rozwija w nas to co niezauważalne dla zmysłów, nasze wewnętrzne “ja”.

Kontakt ze Słowem Bożym

Ostatecznie nie czytamy Biblii sami dla siebie. To znaczy, że czytając nie koncentrujemy się na sobie, chociaż faktycznie odnosimy korzyść.

Celem czytania słowa Bożego jest poznanie Jezusa Chrystusa, który sam jest Słowem Bożym. Jest to podobne do poznawania swojej drugiej połówki. Chcemy mieć kogoś bliskiego, kto będzie dla nas dobry i będzie dawał nam satysfakcję w życiu, ale prawdziwa miłość nie jest ukierunkowana na nas samych ale na drugą osobę.

Warto czytać Pismo Święte by poznać Jezusa, nawet jeżeli czytamy je pobieżnie i bez głębszego zastanowienia. Już wtedy Chrystus działa w naszej duszy i niezauważalnie przemienia nas na swoje podobieństwo.

O wiele większy pożytek sprawia jednak tzw. czytanie pogłębione, czyli takie w którym dajemy sobie czas na zrozumienie czytanych słów, na to żeby miały one szansę wybrzmieć w nas. Podobnie jak dzieje się z ambitnym filmem, po obejrzeniu którego nie wiemy o co chodziło, ale z czasem zaczynamy rozumieć co autor miał na myśli.

Co więcej, czytanie w ten sposób, połączone z korzystaniem z różnych pomocy z postaci komentarzy i przypisów pozwala nam rzeczywiście poznać Jezusa. Poznać w sposób pewny – taki, który nie zależy od naszych wyobrażeń, lęków i tego jak zostaliśmy wychowani.

Warto czytać Pismo Święte aby rozwijać się jako człowiek, katolik, rodzic, członek społeczeństwa, a co najważniejsze – jako dziecko Boże.

Jeżeli Ci się podobało, proszę udostępnij dalej
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Author: Tobiasz Stasiński

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *